Kilka miłych sposobów na ułatwienie sobie życia - zwłaszcza jeśli masz problemy z kodem binarnym, szesnastkowym i zamianiem tego w tą i z powrotem na system dziesiętny.
Pierwszy program wyświetla liczbę w postaci binarnej, podlicza ilość bitów potrzebnych do jej reprezentacji, pełną postać liczby w pamięci w postaci binarnej (zależne od maszyny oraz kompilatora), liczbę z odwróconymi bitami (nie negacja tylko symetria ;) ) oraz liczbę w postaci szesnastkowej. Jeśli podamy liczbę ujemną dostaniemy dodatkowe informacje o bicie znaku oraz liczbę binarną w dwóch systemach: znak-moduł oraz znak-uzupełnienie do 1 dla minimalnej postaci, tzn. wyświetlona minimalna ilość bitów potrzebna do reprezentacji (postać znak-uzupełnienie do 2 zależy od długości liczby! dla tego nie ma jej w programie - oszczędzam dodatkowych wczytywań z klawiatury użytkownikowi
) oraz forma pełna zależna od systemu (prawdopodobnie będzie to postać znak-uzupełnienie do 2 ale zależy to od Twojego sprzętu
) no i oczywiście liczba w systemie szesnastkowym.
Kocham Anjute! Po prostu szybko i przyjemnie piszę się i testuje proste programiki jak i większe projekty. Już chwaliłem ją wcześniej, jednak wszystkie pochlebne słowa szlag trafił razem z zawartością mojego Joggera - no cóż bywa, jedna chwila, która kiedyś musiała nadejść bo nie można trwać za długo w miejscu. Może w najbliższym czasie znowu coś napiszę tym razem bardziej treściwie, a nie tak pobieżnie po kilku chwilach pracy. ![]()
Poza tym zachciało mi się reaktywować projekt, po rozmowie z kolegą z roku - studiowanie jednak ma swoje plusy, zawsze znajdzie się ktoś kto może wjechać ci na ambicje.
Zobaczymy co z tego w ogóle będzie, już kilka razy zmieniałem koncepcję, podejście do wykonania i sam silnik... trzeba się w końcu zebrać i zrobić cokolwiek chyćby miałby to być jakiś gniot.
Tyle lat pracuje z komputerem i dopiero teraz zaczynam zauważać rzeczy, które spowalniają moją pracę i strzępią nerwy.
Gdziekolwiek bym nie zajrzał znajdę coś o Berylu... skompilowałem i wyrażam także słowa uznania, zero zależności z Gnome, Emerald jako proteza dodająca dekorację robi to do czego została zaprojektowana doskonale, do tego zestaw tematów... łatwe zarządzanie Berylem, jego konfiguracja. Po prostu świetne. Oczywiście posadziłem to na aiglx. Czemu? Zdecydowanie mniej zabawy jak z Xgl, mniejszy burdel w systemie - mam jeden serwer X, który wykorzystuje tylko odpowiednie rozszerzenia, do tego uznany za stabilny (brak potrzeby odmaskowania), jedynie do tego beta wersja sterowników od nVidii, ale to cena raczej niewielka, zwłaszcza po wykryciu ostatnio usterek przepełnienia bufora... nawet mając totalnego lenia ostatnio i wstręt do wszelkiego słowa pisanego instalacja i konfiguracja nie zajeła mi wiele cennego czasu (kompilację zapusciłem przed wyjściem na zajęcia, a po powrocie dorzuciłem kilka zmiennych do /etc/X11/xorg.conf restart dm, kill xfwm4 & beryl-manager i śmiga). Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze tylko oficjalnego wydania XFCE 4.4. 
Uwielbiam grzebać przy sprzęcie. Normalnie aż mnie skręca na myśl kupna nowego twardziela, wymiany płyty głównej, procesora... ale cierpliwości. Co nagle to po diable. Sprzęt się szykuje nie pierwszej młodości ale dość solidny i wydajny. Tymczasem trzeba wytrzymać conajmniej do przyszłego miesiąca...
Dzisiaj miałem szansę dać sobie przedsmak pomagając kumplowi poskręcać do kupy jego kompa. Fakt, że to tylko fragment zabawy, potem zaczynają się testy i dokrajanie systemu tak bardzo jak tylko się da i to jest zawsze najlepsze, niestety tego już zrobić nie mogłem. Niech mnie ktoś zasponsoruję... ![]()