Tym razem wyleje swoje żale jeśli chodzi o dostępne środowiska programistyczne pod Linuksem, korzystające z czegoś innego niż QT (szukam głównie programów opartych o GTK), pewnie będą to żale momentami nieuzasadnione lub przedawnione, ale... gdzieś muszę...
Geany — malutkie, leciutkie IDE, koloruje składnie, pokazuje symbole użyte w kodzie, ma możliwość łatwego ustawienia klawiszy wywołujących make i run i masę innych drobnych usprawniaczy. Wszystko ładnie i pięknie, do póki nie zachce nam się tworzenia projektów lub zależy nam na autouzupełnianiu kodu. Pierwsza opcja jest ograniczona zaledwie do pliku projektowego, który wskazuje na katalog projektu i plik wykonywalny aplikacji końcowej — o tyle fajne, że akcja uruchom działa niezależnie od otwartego pliku (bez projektu musi to być plik nazywający się tak samo jak skompilowany program). Autouzupełnianie działa... o tyle dobrze, o ile pootwieramy pliki nagłówkowe, w których są odpowiednie definicje, Geany ma gdzieś zaszytą część informacji na ten temat, reszty uczy się w trakcie edycji kodu... fajnie, do póki na następny dzień nie odpalamy Geany od początku.
Anjuta — przez dość długi czas używałem linii 1.x zanim przesiadłem się na Geany, ostatnio próbowałem powojować z wersją 2.x, większość rzeczy działa tak jak należy, ale skoro miałem się przesiadać to już konkretnie... i tu pojawiała się ściana jaką jest menadżer projektów, nie wiem czy wersja dostępna w Portage ma coś skopane, ale nie działają mi te wszystkie automagiczne kreatory i inne cuda, pozostawiają po prostu katalog gdzie chcę założyć projekt pustym... przyznam się bez bicia nie miałem ochoty z tym walczyć, a że przy okazji środowisko to wpycha mi masę śmiecia z Gnome poszło od razu do kosza. ![]()
Code::blocks — znalazłem na razie jedną wadę, nie mogę się doszukać opcji zmiany znaczenia klawiszy — Ctrl+F8 wciska się ciężej niż samo F8... tak leniwy jestem... ale lubię krótkie skróty klawiaturowe, których daje się używać jedną ręką (a spróbujcie jedną ręką użyć skrót CTRL+F8, ciekawe ilu z was uda się ten wyczyn). Projekty działają od ręki, do tego kilka gotowych szablonów, porządne autouzupełnianie kodu z tworzeniem bazy symboli na podstawie dołączanych plików nagłówkowych, możliwość tegoż regulacji. A i nie należy zapominać, że jest to aplikacja wieloplatformowa, loguje się na Windę odpalam ten sam projekt, dokonuje lekkich poprawek i śmiga... czegóż więcej chcieć... a no tak, po co się przelogowywać, ale z kompilacją skrośną jeszcze nie próbowałem, a może i da się to jakoś podpiąć pod to środowisko.
Eclipse — tego używam do projektów pisanych w Javie — głównie Applety i Middlety. Do pisania w innych językach odciąga mnie uciążliwe podejście z obszarem roboczym (ichni workspace), problemy z importowaniem projektów i „RAM-o żerność”...
Wypłakałem się, jest mi lżej, można myśleć o tematach na przyszłość. ![]()
Przyznam się że sam ostatnio zaczynam uczyć się programowania i na razie bawię się w Geany i nie narzekam (głównie ze względu na jej lekkość), choć uzupełnianie kodu mogło by być lepsze. Anjuta to krowiaste bydle co u mnie działało jak by nie chciało, a Code::blocks jakoś nie miałem siły wypróbować ^^
Z czystym sumieniem mogę polecić Code::blocks – na razie nie sprawia większych problemów, i z kompilacji skrośnej (wie może ktoś, która w końcu forma jest poprawna?) można skorzystać.
A Geany? Dobry wybór, też go trzymam na dysku do edycji pojedynczych plików tekstowych czy źródłowych. Od czego zaczynasz, jaki język? ![]()
Hmm u mnie to ciężko sprecyzować od czego zaczynam ^^ Bo w sumie przez jakieś 2-3 lata siedziałem dość głęboko w php, ale postanowiłem nauczyć się czegoś ‘poważniejszego’.. Najpierw chciałem Ruby, ale sobie odpuściłem na rzecz c++ ze względu na to że ryby jest powolny, c++ na rzecz ansi c, ale nie robiłem w tym nic poza proste konsolowe programiki, w końcu stwierdziłem że trzeba się spiąć i skończyłem na pythonie
I liczę że na tym się już skończy, bo jak dotąd podoba mi się najbardziej ![]()