Szczęście jest tam gdzie umiemy je dojrzeć. Szczęśliwym można być bezmyślnie gapiąc się przed siebie. Być może to oznaka skrajnej głupoty, ale po prostu jestem szczęśliwy zatapiając się w zdrowej ciszy gdzieś nad jeziorem, w lesie lub gdziekolwiek gdzie mogę spokojnie rozmyślać własnym tempem bez obawy, że ktoś mi przerwie...
Każdy powód jest dobry aby zatrzymać się i przemyśleć kilka spraw: dobry film (Malena, Amelia, Zielona Mila), gra z ciekawym zakończeniem (Half Life 2, Prey, Fable), ulubiona muzyka... każdy moment aby zwolnić na chwilę i zerknąć na kompas życia, rozejrzeć się w lewo, w prawo, podnieść oczy ku niebu.
Jestem szczęśliwy tu gdzie jestem. Czasami czuję się tylko przytłoczony tym wszystkim co czeka, a nie jest jeszcze zrobione.
Problem objawia się brakiem możliwości przeciągnięcia/utworzenia prowadnicy. Po próbie utworzenia prowadnicy klawiatura nie odpowiada nawet na skróty klawiszowe menadżera okien, a mysz nie przekazuje kliknięć do aplikacji.
W tym przypadku winna okazuje się aplikacja XScreenSaver. Problem rozwiązuje aktualizacja do wersji 5.13 lub wyższej. Ciekawe jednak co rzeczywiście powodowało błąd...
Objawy to zablokowany na kilka sekund, w prawym dolnym rogu ekranu kursor myszki. U mnie błąd ujawnia się tylko przy podłączonym, zewnętrznym monitorze. Powód oczywisty — aktualizacja własnościowego sterownika firmy AMD (ati-drivers) do wersji powyżej 11.4.
Rozwiązanie to powrót do starszej wersji sterownika lub dorzucenie opcji w sekcji Devices "SWCursor" z wartością "true", u mnie wygląda to tak:
Section "Device" Identifier "ATI Graphics Adapter 0" Driver "fglrx" Option "SWCursor" "true" # O tą właśnie linijkę się rozchodzi ;) EndSection
Źródła:
Od jakiegoś czasu PlusGSM udostępnia pakiety internetowe Non Stop także dla klientów na kartę, jednak całość ma mały, oczywisty (przynajmniej dla części osób), haczyk jakim jest rozliczanie co 100KiB.
Do testów wybrałem najniższy pakiet, miesięczny koszt 9zł z limitem 150MB — po przekroczeniu dalej możemy korzystać z Internetu, bez dodatkowych opłat, jednak należy zapomnieć o sprawdzeniu czegokolwiek „na szybko”, odnalezienie połączenia przy pomocy strony rozkłady-pkp.pl zajęło mi dobrych kilkanaście minut... Jednak jeszcze bardziej irytujący jest właśnie sposób naliczania transferu, który powoduje jeszcze szybsze zbliżanie się do magicznej bariery pakietu. Żeby nie być gołosłownym swoje przypuszczenia postanowiłem poprzeć pomiarem przy pomocy 3G Watchdog:
| średnie zużycie dzienne | 4,5MiB |
| zużycie od początku okresu rozliczeniowego | 41,6MiB |
| wykorzystany limit | 33,1% |
| przewidywany stopień wykorzystania do końca okresu rozliczeniowego | 91,4% |
| data SMS informującego o ponownym naliczeniu opłaty za pakiet | 2011.07.27 |
| data SMS informującego o przekroczeniu limitu | 2011.08.07 |
Nie mam pojęcia na ile wiarygodny pomiar daje 3G Watchdog, ale nawet jeśli jest obarczony 100% błędem to w rzeczywistości wykorzystałem zaledwie 66,2% limitu i po niespełna dwóch tygodniach jestem zmuszony korzystać z powolnego łącza lub wykupić ponownie pakiet...
Dlaczego to takie irytujące? Ponieważ nie każdy potrzebuje limitu 2GB (który zapewne jest równie wirtualny, tylko nie każdy korzysta z komórki tak intensywnie aby zauważyć, że w rzeczywistości jest on dużo niższy). Limit 150 MB powinien wystarczyć w przypadku osób, które nie blokują w swoim telefonie synchronizacji (odpytywanie serwera poczty, powiadomienia z Facebooka czy G+, synchronizacja kontaktów) i od czasu do czasu chcą obejrzeć kilka stron lub wesprzeć się mapą z Google Maps, jednak nie w przypadku takiego sposobu rozliczania limitu...
Jakiś czas temu zastanawiałem się nawet nad abonamentem z powodu dostępności pakietów Internetowych, dobrze, że jednak tego nie zrobiłem.
A może warto zmienić operatora? Chociaż fakt, że Internet nie jest elementem kluczowym to jednak sam fakt marnotrawienia pieniędzy coraz bardziej popycha mnie w tym kierunku.