blog.garaż.net

01 grudzień 2007

A kiedy Ty pozbęciesz się swojej starej?

Oczywiście stacji dyskietek -- proszę sobie nie myśleć. :P

Dyskietka - 2007.12.01

Ja swoją wykręciłem właśnie dzisiaj. Szczerze powiedziawszy to ma już swoje lata (może nie widać tego na zdjęciu, na żywo zresztą też nie ale ma już 14 lat), jest to jedyna część, która pozostała mi ze starego komputera (aka Weteran), który w pełni był mój i tylko mój jako pierwszy, szczerze powiedziawszy wmontowałem stację bardziej z sentymentu niż potrzeby korzystania (dyskietek mam pięć na krzyż - sterowniki od myszy, klawiatury, karty sieciowej i czegoś tam jeszcze). Ale w końcu przyszedł i na nią czas, defekt techniczny po ostatnim czyszczeniu i stacja przestała czytać. Na zakup nowej się raczej nie zdecyduje, bo nie widzę absolutnie takiej potrzeby i w sumie dziwię się czemu ludzie decydują się jeszcze na jej zakup (sentyment, a może strach przed płytami wielokrotnego zapisu, kluczami USB, lub tym, że nie damy radę zgrać koledze jakiegoś pliku?). Trochę dziwna kompatybilność wsteczna. :)

Komentarze

  • legalnycyklista (2007-12-01 01:48:36):

    Ja z kolei zastanawiam się właśnie, jak podłączyć niekompatybilną z moją płytą stację 5,25”, a Ty mi tu proponujesz wywalenie 3,5”? Toż to jakaś prowokacja (-:

  • SebaS86 (2007-12-01 01:51:22):

    Jak to niekompatybilna? O ile dobrze pamiętam wystarczy mieć taśmę z odpowiednią wtyczką – ale teraz takiej w sklepie raczej się już nie dostanie (chociaż gdzieś w piwnicy powinna jakaś być jeszcze).

    A masz jakieś dyskietki działające jeszcze? Bo inaczej to sensu zbyt wielkiego chyba nie ma. ;)

  • aph (2007-12-01 10:34:56):

    Hmm, ja nie mam już zaślepki do obudowy na jej miejsce, więc cały czas jest. Choć odłączona ;)

  • iss (2007-12-01 11:03:36):

    Z domowych komputerów tylko mój osobisty ma stację dyskietek, ale jest odłączona, bo mi kabel przeszkadzał.
    Właśnie robiłem mały porządek w szufladzie i do kartonu poszły trzy stacje (2× 3½”, 1× 5¼”).

  • flegmatyk (2007-12-01 12:50:28):

    Ja przy składaniu nowego kompa (2 lata temu) nie montowałem stacji dyskietek, gdyż po prostu nie była mi potrzebna. Instalkę Linuksa przeprowadza się w pełni z płyty, wszystkie dane trzymam na CD/DVD-RW lub w necie… więc po co mi dyskietki? ;)

  • SebaS86 (2007-12-01 12:56:50):

    Dokładnie.

    Do niedawna argumentem był jeszcze upgrade BIOS-u, albo mus instalacji sterowników SCSI\SATA dla XP, ale teraz? Koszt napędu FDD to trochę mniej od pendriva, ale kalkulacja raczej prosta biorąc pod uwagę pojemność, bezpieczeństwo i przenośność danych. :)

  • Michał Górny (2007-12-01 15:22:33):

    Dostać stację dyskietek to nie problem — wystarczy się rozejrzeć, i zaraz znajdzie się jakaś zbędna, którą będzie można sobie wziąć bez większego problemu.

    Sentyment sentymentem, ale czasem też zechce mi się uzyskać dostęp do starych danych — tak starych, że w Sieci się już ich nie znajdzie; a przecież nikomu się nie będzie chciało przegrywać wszystkich starych dyskietek.

    Ja bym chciał taką oldskulową stację dyskietek ZIP; tyle, że na USB.

  • SebaS86 (2007-12-01 16:09:13):

    Przegrywanie wszystkiego nie ma sensu, ale chyba lepiej zrobić kopię niż czekać aż dane znikną w wyniku przemagnesowania nośnika – chyba, że trzymasz w skrzynce z ołowiu, ale to też kwestia czasu.

    Co do ZIP-ów, zgadzam się. W sumie trochę szkoda zmarnowanej technologii.

  • Michał Górny (2007-12-01 16:11:30):

    SebaS: Tylko z drugiej strony — one względnie to strasznie powolne były (chyba że potem wymyślili, jak to przyspieszyć/).

Comments !