blog.garaż.net

18 październik 2006

Beryl fajny jest...

Gdziekolwiek bym nie zajrzał znajdę coś o Berylu... skompilowałem i wyrażam także słowa uznania, zero zależności z Gnome, Emerald jako proteza dodająca dekorację robi to do czego została zaprojektowana doskonale, do tego zestaw tematów... łatwe zarządzanie Berylem, jego konfiguracja. Po prostu świetne. Oczywiście posadziłem to na aiglx. Czemu? Zdecydowanie mniej zabawy jak z Xgl, mniejszy burdel w systemie - mam jeden serwer X, który wykorzystuje tylko odpowiednie rozszerzenia, do tego uznany za stabilny (brak potrzeby odmaskowania), jedynie do tego beta wersja sterowników od nVidii, ale to cena raczej niewielka, zwłaszcza po wykryciu ostatnio usterek przepełnienia bufora... nawet mając totalnego lenia ostatnio i wstręt do wszelkiego słowa pisanego instalacja i konfiguracja nie zajeła mi wiele cennego czasu (kompilację zapusciłem przed wyjściem na zajęcia, a po powrocie dorzuciłem kilka zmiennych do /etc/X11/xorg.conf restart dm, kill xfwm4 & beryl-manager i śmiga). Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze tylko oficjalnego wydania XFCE 4.4. :)

Komentarze

  • Madzia. (2006-10-19 03:10:49): Już dawno nie było gorzej niż zle w takim stopniu, jak jest teraz. Nie przerażaj sie, to akurat tylko adnotacja do słów piosenki.
  • Marcin (2006-10-21 11:10:29): Hmm beryl czasmi jest mi ciężko wymówić te piękne i funkcjonalne słowo :P (chociaż nie działa on u wszystkich mój przypadek). Kiedy próbuję uruchomić beryla zawsze pojawiają się jakieś problemy (wina pewnie karty graficznej). Instalacj też najczęsciej kończą się fiaskiem zawsze czegoś brakuje. Najwyższy czas zmienić coś w sprzęcie albo czekać na wersje która będzie wspierać moją karte graficzną (chyba te drugie rozwiązanie będzie lepsze).

Comments !