Czytam sobie warunki rozszerzonej gwarancji (~350zł za sprzęt wart 1.3k) i się okazuje, że to pic na wodę — ubezpieczenie obejmuje przepięcie ale na przykład innych uszkodzeń związanych z podłączeniem do sieci elektrycznej już nie, nie obejmuje kradzieży, spalenia. Najciekawszy jest punkt mówiący, że ochrona „nie obejmuje szkód powstałych w...” i tutaj krótka lista, na której jest także „sprzęt komputerowy” — czyli kupuje komputer, kupuję dodatkową gwarancję i co?
Autor zdjęcia: James Vaughan.
Ponieważ ostatnio (od jakiegoś roku) mam strasznie duże problemy z wyspaniem się, postanowiłem w końcu się zdyscyplinować. Koniec z doczytywaniem nowości, przeglądaniem dokumentacji, czytaniem gazet/książek, przeglądaniem portali społecznościowych, twittowaniem, blogowaniem... Od teraz po budziku prosto do łazienki szorować zęby, prysznic i spać!
Mam nadzieję, że się sprawdzi. Najważniejsze w tym wszystkim to jednak odpowiednio zmotywować siebie i przestrzegać ustaleń. Stąd też publiczny wpis na ten temat — ponoć tego typu rzeczy mają jakiś tam efekt psychologiczny, w każdym bądź razie na pewno nie zaszkodzi.
PS. Macie może jakieś swoje sprawdzone metody? Rodzice się nie liczą — niestety od dłuższego czasu mieszkam sam i nie ma kto mnie gonić spać. ![]()
Ostatnie tygodnie są jakieś dziwne. Nie licząc dnia wczorajszego (26 stycznia roku Pańskiego 2011), gdzie główna droga łącząca obie części Szczecina była niemalże zupełnie nieprzejezdna, to ruch jest jakiś dziwnie mały — zazwyczaj trzeba było odstać co najmniej 20 minut w korku. Czyżby naprawdę sporo ludzi postanowiło wybrać się na zaległy urlop przed końcem świata? ![]()
Przywracając swoje poczciwe Gentoo do życia, a w sumie stawiając nowe posiłkując się plikami konfiguracyjnymi z wersji starszej, co jakiś czas na usta cisnęło mi się WTF lub bardziej soczyste polskie odpowiedniki. Już dawno się tak nie umęczyłem z jakimiś pierdołami i chociaż kilka rzeczy ostatnio zaczęło lepiej działać i pojawiło się światełko w tunel odnośnie sterowników do karty AMD/ATI (RadeonHD 3450), to nadal uważam, że niektóre rzeczy zbaczają z kursu (chociażby stabilność, która ostatnio cierpi kosztem szybkości wprowadzanych zmian).
I oto kilka fajnych/dziwnych rzeczy, z którymi miałem problem:

A tak na serio to cieszę się, że wreszcie się zebrałem za odbudowę systemu. I nie mogę doczekać się kolejnych aktualizacji otwartych sterowników do kart ATI, jest lepiej ale gdyby działało jeszcze zarządzanie energią i ucichł ten jazgot wiatraków byłbym w pełni szczęśliwy (nie wspominając już o komforcie psychicznym podczas obserwacji temperatury GPU i pasku pozostałej energii w baterii). ![]()
Kluska to niepospolity zwierz futerkowy, umilający mi czas od ponad pół roku. Co prawda aby przekonać ją do wyjścia zazwyczaj trzeba przygotować coś smacznego ale odpłaca z nawiązką tym swoim spojrzeniem.
Zobacz inne wpisy:
« starsze «