Blog

Gdzie się podziała prostota Linuksa?

Dodano dnia 23 marca 2010.

Przywracając swoje poczciwe Gentoo do życia, a w sumie stawiając nowe posiłkując się plikami konfiguracyjnymi z wersji starszej, co jakiś czas na usta cisnęło mi się WTF lub bardziej soczyste polskie odpowiedniki. Już dawno się tak nie umęczyłem z jakimiś pierdołami i chociaż kilka rzeczy ostatnio zaczęło lepiej działać i pojawiło się światełko w tunel odnośnie sterowników do karty AMD/ATI (RadeonHD 3450), to nadal uważam, że niektóre rzeczy zbaczają z kursu (chociażby stabilność, która ostatnio cierpi kosztem szybkości wprowadzanych zmian).

I oto kilka fajnych/dziwnych rzeczy, z którymi miałem problem:

  • jeśli zaczniemy korzystać z EXT4 i wyłączymy wsparcie dla bardzo dużych plików jądro odmówi nam zmiany trybu dostępu z tylko do odczytu na odczyt+zapis (nawet jeśli w życiu nie zapisaliśmy takiego pliku na dysku),
  • w jądrze 2.6.33-gentoo (gentoo-sources) włączenie wbudowanego sterownika dla ukochanego „Radka” wraz z KMS spowodowało występowanie pięknych artefaktów na ekranie (prawie jak szum w poczciwej analogowej telewizji),
  • nadal występuje błąd z monitorem sprzętu (ustrojstwo monitorujące temperaturę) i obsługą wiatraków po wyjściu z uśpienia (odczyty wskazują zera na wszystkich czujnikach oprócz tych wbudowanych w procesor), który po raz pierwszy zauważyłem w okolicach jądra 2.6.31, żeby było zabawniej wszystko zaczyna działać po odłączeniu i ponownym podłączeniu zasilania w laptopie i oczywiście nie występuje w starszych wersjach jądra, :)
  • policy kit, dbus, hal i networkmanager służy chyba do maltretowania ludzi, poczynając od ustawiania mapowania znaków narodowych, poprzez dostęp do opcji zamykania systemu, uśpienia, kończąc na dostępie do urządzeń sieciowych — w sumie będę musiał przeczytać po prostu kolejny zestaw dokumentacji (znając życie i biorąc ostatnie doświadczenia najpewniej niekompletny) aby zrozumieć intencje twórców tego oprogramowania i zmusić do działania w sposób prawidłowy, a nie hakiem znalezionym na jakimś tam forum. ;)

A tak na serio to cieszę się, że wreszcie się zebrałem za odbudowę systemu. I nie mogę doczekać się kolejnych aktualizacji otwartych sterowników do kart ATI, jest lepiej ale gdyby działało jeszcze zarządzanie energią i ucichł ten jazgot wiatraków byłbym w pełni szczęśliwy (nie wspominając już o komforcie psychicznym podczas obserwacji temperatury GPU i pasku pozostałej energii w baterii). ;)

Dodaj komentarz (0).

Kluska

Dodano dnia 31 sierpnia 2009.

Kluska - 2009.08.31 Kluska - 2009.02.28

Kluska to niepospolity zwierz futerkowy, umilający mi czas od ponad pół roku. Co prawda aby przekonać ją do wyjścia zazwyczaj trzeba przygotować coś smacznego ale odpłaca z nawiązką tym swoim spojrzeniem.

Dodaj komentarz (0).

Garaz.net

Dodano dnia 19 sierpnia 2009.

No i stało się, wreszcie na własnych, sieciowych śmieciach. Od dłuższego czasu planowałem przeniesienie wszystkiego pod własną domenę i organizacji bloga, strony z projektami, itd. w jednym miejscu. Na razie jest domena, przeniesiony blog, reszta w trakcie produkcji. :)

Dodaj komentarz (0).

Gry

Dodano dnia 09 sierpnia 2009.

Z dobre kilka lat temu odpuściłem sobie granie ze względu na przekonania i brak funduszy na legalne kopie oprogramowania (to jednak nie sprawiło, że jestem zwolennikiem Linuksa :P). Od czasu do czasu szarpnąłem się na jakiś tytuł ale musiał być ku temu bardzo konkretny powód (CS bo często graliśmy po LAN-ie w czasie studiów, NFS MW bo uwielbiam serię — no może z pominięciem co niektórych części).

Ostatnio powoli zaczynam jednak nadrabiać zaległości. I w sumie nie jest to aż tak bolesne, wręcz przeciwnie, przyjemne z przyjemnym i pożytecznym (bądź co bądź to studiowanie referencji do pracy). Starsze tytuły dostępne teraz są dosłownie dla każdego — za 10-30zł można nabyć najlepsze tytuły z przed kilku lat, a w 100 zamykają się te nieco młodsze, które są nadal na topie.

Tak przy okazji poprawiam sobie samo ocenę jak patrzę na inne produkcje. Czasami sprawia sporo frajdy znalezienie błędu (o ile nie psuje to całej rozgrywki) lub rozkminianie w jaki sposób, ktoś implementował fizykę lub efekty. :)

Tak więc czas wracać do grania. Tak poza tym notatka została naskrobana w czasie bez produktywnego gapienia się w monitor podczas instalacji Painkillera. ;)

Dodaj komentarz (0).

Lato, lato!

Dodano dnia 11 lipca 2009.

Lato za pasem, pierwsze moczenie zadka w jeziorze za nami...

Jezioro - 2009.07.04

Cholernie się cieszę, że pojechaliśmy z Marleną do mojej rodziny. Dwa dni spędzone nad jeziorem, woda, namiot, wędki... można trochę odpocząć w ciszy i spokoju. Jeszcze tylko muszę rozejrzeć się za rowerem, którego brakuje mi do pełni szczęścia — fajnie byłoby po pracy wyskoczyć nawet na chwilkę za miasto i przejechać kilka kilometrów. :)

Dodaj komentarz (0).

Zobacz inne wpisy:
« starsze «

Subskrypcje

Kategorie

Aktywność

Śledź mnie w serwisie Twitter lub Identi.ca.

Archiwum

Czytelnicy