Tak! Można to różnie nazywać, nadgorliwość, a może wybitne dążenie do zupełnej samodzielności prowadzi do tego, że chcąc nie chcąc zawsze coś muszę spartolić. Kilka zajęć temu z TCiM zrobiłem z kolegą licznik modulo 4 na bramkach NAND, żeby było ciekawiej były to moduły 7410 bo 7400 "bez usterek" było jak na lekarstwo, a wystarczyło tylko podłączyć gotowe przerzutniki typu D. Dzisiaj było jeszcze lepiej składaliśmy licznik synchroniczny zamiast błahego w budowie asynchronicznego, wynik taki, że zdążyliśmy złożyć jedynie dwa układy, zamiast czterech. Uwielbiam to uczucie błaźnienia się na zajęciach...
Ale z drugiej strony, ja po prostu nie lubię zawracać "tyłka" prowadzącym. Podają treść zadania to ja twardo się trzymam wytycznych... ![]()
W oczekiwaniu na nowe XFCE testuje sobie inne środowiska graficzne. Najpierw e16 i testowe e17, świetna sprawa, ładnie to wygląda, błyszczy się, kręci i mruga, ale to jednak nie dla mnie. Brak typowych elementów, od których wręcz się uzależniłem dyskwalifikuje całość niemal na starcie, nie mniej cieszę się, że to oprogramowanie nadal się rozwija, w przeciwieństwie do IceWM i Window Makera, które najwidoczniej "zamarzły" w miejscu.
To jednak był głupi pomysł. Wykorzystanie kodowania UTF sporo komplikuje jeśli chodzi o interpretację ciągów znaków, do tego stopnia, że dość mocno odczuwa się to podczas pracy, np. z widgetami GTK - otwieranie plików, przeglądanie katalogów działa masakrycznie... dziwne, że tak dzieje się tylko z niektórymi elementami aplikacji. Chyba jednak wrócę do bardzo prostego kodowania 8-bitowego. ![]()
Nie działa mi zbyt dobrze: mc, ekg, aplikacje oparte o GTK zamulają, w niektórych momentach... wracam do klasycznego zapisu znaków narodowych... ![]()
Od dawna wkurzał mnie fakt, że część oprogramowania wykorzystywała globalnie ustawione kodowanie środkowoeuropejskie (ISO-8859-2), a część kompletnie na to zlewała wykorzystując rozszerzone kodowanie unicode (UTF-8)... Jedyne słuszne rozwiązanie to przejście na nowszy unicode, bo zrezygnować z części oprogramowania dość trudno, a przydałoby się także iść z biegiem czasu do przodu. Teraz wystarczy aby program miał wsparcie dla utf aby można było spokojnie korzystać z softu jeszcze nie do końca przystosowanego do polskich warunków.
Jeśli kilka bitów może przenosić dowolną informację... to nie wmawiajcie mi, że muzyka nie może być nośnikiem uczuć...
[C-Mos - 2 Million Ways]