Java - główny alergen programistów... powoduje bezsenność, depresję, a nawet napady histerii...
Czyli lekko podbarwione przemyślenia na temat tego języka, po kilkugodzinnych bojach z kolejnym fragmentem, kolejnej aplikacji. Doprawdy czasami zgłupieć idzie do reszty, Bogu dzięki jednak masy rzeczy można się dogooglać. ![]()
Już dość dawno temu napaliłem się na notebooka, jednak skutecznie odwlekałem tę decyzję (a to wykorkował poprzedni PC-et tuż przed sesją, a to były inne wydatki) i tak aż do niedawna. W końcu na allegro upatrzyłem sobie sprzęt w zadowalającej mnie cenie (Dell C400), co prawda lata świetności ma już dawno za sobą, jednak do większości zastosowań jest wystarczający. W końcu zakupiłem i teraz kilka przemyśleń na temat tej decyzji, nie będę podsumowywał jej, czy była słuszna czy też nie, ważne, że jestem zadowolony, chociaż mam już pewną bazę do podejmowania takich decyzji na przyszłość.
Jeśli kilka bitów może przenosić dowolną informację... to nie wmawiajcie mi, że muzyka nie może być nośnikiem uczuć...
[C-Mos - 2 Million Ways]
<prorok_> Czasem chcesz powiedziec
<prorok_> "make love not war", bos jest jurny chlop
<prorok_> lecz, niestety, to ci powiem:
<prorok_> [michal:michal]$ make
<prorok_> make: *** No targets. Stop.