Blog

Android

Dodano dnia 22 października 2011.

Android czyli krótki podsumowanie rzeczy, które mi się podobają i nie... Oczywiście mocno subiektywnie!

Czytaj dalej lub dodaj komentarz (8).

Married Life

Dodano dnia 20 października 2011.

Kolejny poruszający kawałek. Jeśli ktoś nie był na filmie Odlot w kinie, zdecydowanie polecam kupno lub wypożyczenie DVD\BlueRay. Warto chociażby dla obejrzenia samego początku.

Disney Pixar Up - Married Life (wersja HD)

Dodaj komentarz (0).

Szukam szczęścia

Dodano dnia 15 sierpnia 2011.

Szczęście jest tam gdzie umiemy je dojrzeć. Szczęśliwym można być bezmyślnie gapiąc się przed siebie. Być może to oznaka skrajnej głupoty, ale po prostu jestem szczęśliwy zatapiając się w zdrowej ciszy gdzieś nad jeziorem, w lesie lub gdziekolwiek gdzie mogę spokojnie rozmyślać własnym tempem bez obawy, że ktoś mi przerwie...

Słoneczny dzień

Każdy powód jest dobry aby zatrzymać się i przemyśleć kilka spraw: dobry film (Malena, Amelia, Zielona Mila), gra z ciekawym zakończeniem (Half Life 2, Prey, Fable), ulubiona muzyka... każdy moment aby zwolnić na chwilę i zerknąć na kompas życia, rozejrzeć się w lewo, w prawo, podnieść oczy ku niebu.

Jestem szczęśliwy tu gdzie jestem. Czasami czuję się tylko przytłoczony tym wszystkim co czeka, a nie jest jeszcze zrobione.

Dodaj komentarz (0).

Internet Non Stop w PlusGSM

Dodano dnia 07 sierpnia 2011.

Od jakiegoś czasu PlusGSM udostępnia pakiety internetowe Non Stop także dla klientów na kartę, jednak całość ma mały, oczywisty (przynajmniej dla części osób), haczyk jakim jest rozliczanie co 100KiB.

Dlaczego to taki problem?

Do testów wybrałem najniższy pakiet, miesięczny koszt 9zł z limitem 150MB — po przekroczeniu dalej możemy korzystać z Internetu, bez dodatkowych opłat, jednak należy zapomnieć o sprawdzeniu czegokolwiek „na szybko”, odnalezienie połączenia przy pomocy strony rozkłady-pkp.pl zajęło mi dobrych kilkanaście minut... Jednak jeszcze bardziej irytujący jest właśnie sposób naliczania transferu, który powoduje jeszcze szybsze zbliżanie się do magicznej bariery pakietu. Żeby nie być gołosłownym swoje przypuszczenia postanowiłem poprzeć pomiarem przy pomocy 3G Watchdog:

średnie zużycie dzienne 4,5MiB
zużycie od początku okresu rozliczeniowego 41,6MiB
wykorzystany limit 33,1%
przewidywany stopień wykorzystania do końca okresu rozliczeniowego 91,4%
data SMS informującego o ponownym naliczeniu opłaty za pakiet 2011.07.27
data SMS informującego o przekroczeniu limitu 2011.08.07

Nie mam pojęcia na ile wiarygodny pomiar daje 3G Watchdog, ale nawet jeśli jest obarczony 100% błędem to w rzeczywistości wykorzystałem zaledwie 66,2% limitu i po niespełna dwóch tygodniach jestem zmuszony korzystać z powolnego łącza lub wykupić ponownie pakiet...

Dlaczego to takie irytujące? Ponieważ nie każdy potrzebuje limitu 2GB (który zapewne jest równie wirtualny, tylko nie każdy korzysta z komórki tak intensywnie aby zauważyć, że w rzeczywistości jest on dużo niższy). Limit 150 MB powinien wystarczyć w przypadku osób, które nie blokują w swoim telefonie synchronizacji (odpytywanie serwera poczty, powiadomienia z Facebooka czy G+, synchronizacja kontaktów) i od czasu do czasu chcą obejrzeć kilka stron lub wesprzeć się mapą z Google Maps, jednak nie w przypadku takiego sposobu rozliczania limitu...

Jakiś czas temu zastanawiałem się nawet nad abonamentem z powodu dostępności pakietów Internetowych, dobrze, że jednak tego nie zrobiłem.

A może warto zmienić operatora? Chociaż fakt, że Internet nie jest elementem kluczowym to jednak sam fakt marnotrawienia pieniędzy coraz bardziej popycha mnie w tym kierunku.

Dodaj komentarz (12).

O PKP od strony dworca w Poznaniu

Dodano dnia 12 czerwca 2011.

Dnia wczorajszego, wraz ze swoją dziewczyną, miałem nieprzyjemność koczować kilka godzin na dworcu głównym PKP Poznań. Przez te kilka godzin mogliśmy sobie (prawie) na spokojnie podyskutować o kilku rzeczach, wyrazić oraz wysłuchać mniej lub bardziej kontrowersyjnych opinii.

Dlaczego nieprzyjemną i dlaczego prawie na spokojnie? Bo doszło do kilku przepychanek między ochroną budynku dworca a kilkoma osobami, zmuszonymi podobnie jak my spędzić dłuższą lub krótszą chwilę w oczekiwaniu na upragniony transport i opuszczenie tego miejsca.

Najpierw zaczęło się od wyproszenia bezdomnego — jestem w stanie zrozumieć. Pewnie dobrem nadrzędnym jest komfort klientów PKP, wszak nie każdemu burżujowi płacącemu za bilet klasy enterprise z Poznania do Szczecina uśmiecha się siedzieć 6 godzin w smrodzie (pomijając fakt, że często gorzej walą zaniedbane wagony).

Chwilę później jakaś starsza kobieta opieprzyła ochronę za brak przygotowania odpowiedniej ilości miejsc siedzących. Okej, okej, starsza kobieta niby zaczyna awanturę (niestety nie widziałem za dużo, po prosty krzyki niosły się po hali). A jak się okazuje ochrona krążyła i wypatrywała czy sobie przypadkiem ktoś nie siedzi lub leży na podłodze... no i padło na babcię, później na chłopaka z (chyba) ojcem siedzących na schodach, później na jakiegoś faceta, który krążył w tą i z powrotem i czasami gdzieś przycupnął, jakiegoś chłopaka, który czekał na ten sam pociąg co my... jakaś paranoja. Zamknięto część główną dworca głównego gdzie są dwie, lepiej przygotowane poczekalnie (tak pozatym kolejny złoty interes to wydzierżawienie większości powierzchni pod KFC i jakiś sklepik) i przegoniono wszystkich ludzi do zachodniej części. Nie pozwalają usiąść, a położenie się kończy się skwitowaniem, że to nie jest noclegownia...

Czas najwyższy kupić auto i kopnąć w tyłek spółki PKP póki jest jeszcze co kopać.

PS. Widzieliście plakat "Robi się. Ponad 70 dworców dla was."? Też mieliście ochotę podejść i dopisać "Pochwalcie się jak zrobicie!"?

PPS. A tak poza tym wycieczka do Poznania była całkiem udana. Nie zwiedziliśmy za dużo, ale spacer z dworca nad samą Maltę i dalej do zoo, to czysta przyjemność. Aż ma się ochotę wziąć tobołki pod pachę i przeprowadzić. :)

Dodaj komentarz (6).

Zobacz inne wpisy:
« starsze «

Subskrypcje

Kategorie

Aktywność

Śledź mnie w serwisie Twitter lub Identi.ca.

Archiwum