Być może to kolejny żart ze strony twórców XFCE, ale została rzucona propozycja ustalenia nowej wersji na 4010 (źródło). Brzmi może zabawnie, ale wynika wprost z drobnych niedociągnięć (znów ponoć) w sposobie porównywania wersji, w niektórych dystrybucjach. Dokładniej chodzi o problem w zauważeniu, że 4.8 < 4.10 (gdyby traktować jako liczby z ułamkiem to mamy 4.1 < 4.8). Być może to żart, być może nie. Być może to czysty sarkazm wycelowany w tyłki kilku leniwych programistów, którym najzwyczajniej w świecie nie chce się naprawić zwykłego niedociągnięcia przez co trzeba uciekać się do dziwnych sztuczek.
W sumie to nie chce w to wierzyć. Chociażby ze względu na jądro Linuksa — specjalnie haksili aby działało a XFCE nie można? Nie... 
Jeśli macie jakieś info, które może to potwierdź to z chęcią się zapoznam.
Nie mniej i tak najważniejszą informacją jest, że coś się dzieję i XFCE żyje! Jupi. 
Android czyli krótki podsumowanie rzeczy, które mi się podobają i nie... Oczywiście mocno subiektywnie!
Problem objawia się brakiem możliwości przeciągnięcia/utworzenia prowadnicy. Po próbie utworzenia prowadnicy klawiatura nie odpowiada nawet na skróty klawiszowe menadżera okien, a mysz nie przekazuje kliknięć do aplikacji.
W tym przypadku winna okazuje się aplikacja XScreenSaver. Problem rozwiązuje aktualizacja do wersji 5.13 lub wyższej. Ciekawe jednak co rzeczywiście powodowało błąd...
Objawy to zablokowany na kilka sekund, w prawym dolnym rogu ekranu kursor myszki. U mnie błąd ujawnia się tylko przy podłączonym, zewnętrznym monitorze. Powód oczywisty — aktualizacja własnościowego sterownika firmy AMD (ati-drivers) do wersji powyżej 11.4.
Rozwiązanie to powrót do starszej wersji sterownika lub dorzucenie opcji w sekcji Devices "SWCursor" z wartością "true", u mnie wygląda to tak:
Section "Device" Identifier "ATI Graphics Adapter 0" Driver "fglrx" Option "SWCursor" "true" # O tą właśnie linijkę się rozchodzi ;) EndSection
Źródła:
Przez ostatnie dwa-trzy lata sporo się zmieniło na korzyść procesorów ARM. Na co dzień (jak zapewne również wielu z was) mam styczność z urządzeniami, które już dawno przerosły oczekiwania stawiane typowym narzędziom nazywanym niegdyś PDA lub smartphone. Teraz, aby rzeczywiście oddać sens należałoby mówić po prostu UMPC. Te korzyści (oprócz samej architektury) to oczywiście powszechność zastosowań oraz coraz większa wydajność, zbliżająca się bardzo mocno do standardowych stacjonarnych maszyn.
CMake jest wieloplatformowym, w miarę wygodnym, narzędziem generującym pliki makefile oraz projekty dla co bardziej znanych IDE programistycznych. Ma prostą składnię, a po raz dobrze napisanym pliku konfiguracyjnym możemy zapomnieć o jego istnieniu i cieszyć się z możliwości łatwego zbudowania projektu na maszynie wyposażonej jedynie w narzędzia konsolowe (kompilator, make) lub wygodą pracy w Eclipsie, Visual Studio lub Xcode.
Jeśli jesteś zaciekawiony samym narzędziem CMake, ale nigdy go nie używałeś bez trudu dotrzesz do masy tekstów ułatwiających rozpoczęcie pracy, także w języku polskim. W tym tekście jednak chciałbym się skupić na sztuczkach, które ostatnio pomogły mi uprościć nieco pracę.
Zobacz inne wpisy:
« starsze «