blog.garaż.net

09 maj 2011

Produktywność

Kolejny kroki w kierunku przełamania się i rozpoczęcia konstruktywnego zamiast reaktywnego działania poczynione. W dziedzinie magisterki udało się zrobić całkiem spory kawałek biblioteki i zaczątek pierwszej gry. Przerobiłem kawałek literatury, kolejnych kilka książek zamówionych gdzieś tam czeka na dostarczenie, więc nie jest najgorzej -- z gorszych rzeczy to tylko wizyta u promotora, którego wypadałoby w końcu odwiedzić z jakimiś wynikami swojej pracy. Niestety zanim cokolwiek będzie działać na fizycznym urządzeniu muszę odzyskać komputer z gwarancji (jest niby iPhone Toolchain dla PC, mam nawet gdzieś tam działający, ale niestety brak Instrumentów i wygodnego sposobu na sandboxing i odpalenie sesji debuggera jest dosyć uciążliwy, wolałbym też przeprowadzać badania i wywody bazując na najświeższym oprogramowaniu).

A po głowie krążą mi jeszcze dwie niecne myśli. Pierwsza, dokończenie planu zespojenia bloga, strony domowej, strony z projektami, galerii i linków do ulubionych rzeczy w jeden spójny serwis. Druga to... moja skromna tajemnica. ;)

PS. Sposób na zbyt późne kładzenie się spać, poprzez nastawienie budzika działa. Muszę jednak jeszcze popracować nad oduczeniem się nadużywania opcji drzemki oraz tłumaczenia sobie, że dzisiaj nie korzystam z tej opcji bo jest zbyt wiele rzeczy do przeczytania. ;)

PPS. Muszę nauczyć się bardziej ogniskować swój zapał na jednej dziedzinie.

PPPS. Czy tylko ja mam wrażenie, że użytkownicy Gentoo są gatunkiem wymierającym?

PPPPS. Muszę jakoś pogodzić pracę i szkołę i wydzierżawić czas na kurs na prawojazdy kat. A i jakiś kurs językowy aby podszlifować umiejętności i w końcu przestać się bać gadać. :)

Comments !