blog.garaż.net

16 luty 2012

Tydzień zawodów

Normalnie obecny tydzień to tydzień zawodów. Zawodzą oczywiście ludzie, pod każdym względem. Miedzy innymi oczywiście ja, ale nie na siebie będę się żalić bo Spawrrow najprawdopodobniej musiałby dokupić nowe dyski do serwerowni...

Dzisiejszy wpis dedykuje firmie AVT, a w sumie obsłudze jej sklepu. Wiem, że czas to pieniądz, i nie było miłe z mojej strony po prostu strzelenie focha, ale czy zamiast tracić czas na ciągłe odbijanie maili i dzisiejszy telefon nie mogli zrobić kilku prostych rzeczy sami i szybciej?

Człowiek się męczy kilka godzin ze skompletowaniem zamówienia (polecam skorzystanie z ichniej z wyszukiwarki), myśli, wybiera, później dostaje info, że czegoś brakuje i że może to potrwać, bez żadnego informacje ile czasu to zajmie, chociaż w przybliżeniu i czego dokładnie nie mają. To zrezygnowany piszę, żeby anulowali zamówienie jeśli to ma trwać tydzień lub dwa. Dostaje maila z załączonym PDF-em, który można było wcześniej wysłać i informacją o przybliżonym terminie, a że brakuje głupiej opaski antystatycznej (tak dopiero zaczynam zabawę i nie mam zamiaru niszczyć elektroniki ;)) to postanowiłem poczekać, po dwóch tygodniach postanowiłem ich lekko zmotywować i dołączyć do zamówienia kilka elementów (nie wiem, może suma za mała albo coś) więc sporządziłem listę elementów i grzecznie wysłałem maila, dostałem informację, że owszem można, należy wypełnić ponownie formularzyk i wpisać w uwagach prośbę o dołączenie do poprzedniego zamówienia. Po dwóch dniach dostałem rachunek, ucieszony prawie zapłaciłem, ale oczywiście brakowało znów kilku elementów, a w mailu zero informacji, jedynie na fakturze małym druczkiem, że brakuje jednej rzeczy i dodatkow nie podane jak dla człowieka tylko kodem z ichniego systemu (cała reszta oczywiście słownie i formie dającej się odczytać bez lupy) i w dodatku nie zgadzała się kwota, nasmarowałem maila z zapytaniem, czy to celowo bo się nie zgadzałem na zmiany w zamówieniu i cierpliwie czekałem... Dostałem odpowiedź, że muszę sporządzić listę brakujących elementów. Zaciekawiony znów poświęciłem godzinę swojego życia na wklepaniu wszystkiego z formularza zamówienia oraz faktury do arkusza kalkulacyjnego w celu ustalenia co panowie postanowili pominąć i naskrobałem kolejnego maila z listą elementów tylko na swoje nieszczęście zapomniałem wysłać kodów z ichniego system (żeby je uzyskać wystarczyło wklepać nazwy towarów, które wysłałem w wyszukiwarkę, ale oczywiście łatwiej jest odbić klientowi maila - ja nie mam prawa się mylić i źle zinterpretować prośby wysłanej przez zapracowanego Pana z obsługi).

Koniec końców lekko zirytowany masą czasu, który zmarnowałem postanowiłem zagłosować portfelem i kupić u kogoś innego. Swoją drogą okazało się, że wyszło taniej i szybciej...

No a dzisiaj, miły Pan chyba wreszcie zorientował się, że jakaś paczka zalega mu przez trzy tygodnie (licząc tylko i wyłącznie od daty wysłania faktury, kiedy to również dowiedziałem się, że paczka jest gotowa do wysłania) na stanie i sprawdził do kogo należy bo dostałem miły telefon, który zabrał kolejne 3 minuty i 59 sekund mojego życia, na to aby dowiedzieć się, że zamówiony przeze mnie towar był zablokowany przez ponad miesiąc czasu (wcześniej w mailu pisali, że mam prawo poczekać i że towar maksymalnie jest zablokowany w oczekiwaniu na wpłatę przez tydzień od dnia dostarczenia faktury) i czy nie zechcę go jednak kupić a brakujący towar dosłali by później gratis. Po odmowie i wyjaśnieniu (tak, to ja się tłumaczyłem) zostałem poinstruowany aby w przyszłości nie robić tak dużych zamówień (w sumie niecałe 300zł)...

I jak się tu nie załamać... Poza tym pracownikom gratuluje spostrzegawczości i refleksu.

PS. Do tej pory nie mają w aktualnej ofercie opaski antystatycznej, od której się zaczęło (do 9 stycznia 2012 do dnia dzisiejszego, to jest 16 lutego 2012, może czekają na większą ilość jeleni, którzy będą czekać jak na objawienie).

PPS. Tak zmarnowałem kolejne pół godziny na napisanie tego tekstu, bo się wku... Mam nadzieję, że inni mają mniej przygód i mimo wszystko ta firma funkcjonuje normalniej niż ja to odebrałem.

PPPS. Jeśli jesteś pracownikiem AVTi czytasz to, to zrób coś dla renomy swojej firmy i zagadaj z kim trzeba w sprawie serwerów i oskryptowania. Miałem przyjemność korzystać z kilku innych serwisów i naprawdę da się wiele rzeczy zrobić lepiej...

Komentarze

  • LnxTx (2012-02-16 23:17:55):

    Widzę nie jestem jedyny. Korespondencja z nimi to koszmar - jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi sprzed kilku dni o sprawdzenie paru rzeczy czy są na stanie.. Dałem sobie spokój (szkoda mi czasu) ostatecznie, zamówiłem prawie to samo w innym, mniejszym sklepie (co ciekawe tam może być od razu informacja co jest dostępne i w ilu sztukach).
    Straciliście kolejnego klienta, AVT.

  • xyz (2012-02-17 13:24:16):

    Na elektroda.pl stado narzekań na AVT. Nie raczyłem spróbować osobiście.

    Gdzie kupiłeś finalnie wszystko?

  • LnxTx (2012-02-17 13:26:38):

    http://elkom-serwis.com.pl/
    Kiedyś już coś od nich kupowałem, bezproblemowo.

  • lRem (2012-02-18 11:08:43):

    Pierwszy wynik w Google na AVT to dla mnie http://www.alliedvisiontec.com/emea/home.html :P

  • SebaS86 (2012-02-18 22:11:22):

    lRem, Ponieważ nie znam szczegółów działania wyszukiwarki Googla, rozwiązałem problem w prostszy sposób. ;)

  • monika (2012-02-21 19:05:57):

    Zapraszam do zajrzenia na strony: CENZURA oraz CENZURA coś dla koneserów dobrych trunków ;)

  • SebaS86 (2012-02-21 19:45:05):

    Moniko, przykro mi, nie jestem koneserem win, nie zalewam też smutków i żali alkoholem. Jeśli masz coś do dania do samego wątku, zapraszam do dalszej rozmowy.

Comments !