blog.garaż.net

23 styczeń 2007

XFCE 4.4 z bliska...

Może nie wszyscy bawili się do tej pory choćby wersjami testowymi, które dostępne były już od dłuższego czasu więc może przybliżę ważniejsze zmiany jakie nastąpiły w stosunku do wersji poprzedniej.

Ikony...

oczywiście na pulpicie. Coś czego brakowało dość sporej części ludzi, do tej pory trzeba było stosować dodatkowe oprogramowanie z poza projektu, teraz mamy zintegrowane z całym środowiskiem. Rozszerzeniu uległ tutaj moduł do zarządzania pulpitem, wcześniej pozwalał jedynie zarządzać tłem oraz oddawał do dyspozycji dodatkowe menu dostępne pod środkowo- i prawo-klikiem myszy. Ikony mogą pełnić dwie role - albo prezentować zminimalizowane aplikacji lub zawartość katalogu Desktop. Oczywiście można też wyłączyć ikony całkowicie jeśli komuś się nie podobają.

Menadżer plików...

Thunar pojawił się bodajże wraz z drugą wersją beta. Jest idealnie dopasowany do reszty środowiska, prezentuje się dużo czytelniej i wygląda ładniej od poprzedniego zarządcy plików XFCE, z powodzeniem może konkurować z Nautilusem czy chętnie wykorzystywanym do tej pory Rox-filer'em. Z zaimplementowanych dobrodziejstw należy wspomnieć o wyświetlaniu miniaturek plików graficznych, możliwości automatycznego podłączania urządzeń (dzięki wsparciu w bibliotekach XFCE HAL-a), definiowaniu dowolnych akcji kojarzonych z plikami oraz możliwości rozszerzania poprzez dodatkowe wtyczki.

Panel...

uległ zupełnej przebudowie. W poprzednich wersjach w zasadzie mieliśmy trzy osobne "rodzaje paneli": panel (najbardziej konfigurowalny), pasek zadań (wraz z zegarem, obszarem dokującym i przełącznikiem pulpitów) oraz panel agregujący ikony uruchomionych aplikacji. Teraz mamy jeden program zajmujący się tą działką środowiska, reszta zawarta jest we wtyczkach. Możemy utworzyć kilka paneli i dopasować je według własnych upodobań. Poza tym dostępne jest API oraz masa gotowych wtyczek, na których można się wzorować.

Menadżer okien...

już nie raz go zachwalałem. Nadal utrzymany w takim samym stylu jak wcześniej, w pełni modyfikowalne tematy, prostota użytkowania i konfiguracji, teraz dodatkowo wyposażony w możliwość dodawania przezroczystości do plików graficznych tworzących temat oraz wsparcie dla sprzętowo wspomaganego wyświetlania elementów graficznych - ot taki daleki, ubogi krewny Compiza czy Beryla. ;)

Dodatkowe aplikacje...

oprócz Thunara, mamy dodatkowo menadżer do obsługi archiwów, prosty edytor tekstów, odtwarzacz multimediów, terminarz z kalendarzem, program wspomagający wypalanie krążków oraz terminal. Może nie umywa się to do oprogramowania dostarczanego wraz z Gnome lub KDE, ale prawdopodobnie większość użytkowników będzie korzystać i korzysta z innych bardziej zaawansowanych programów, do których zdążyli się przyzwyczaić.

Dodatkowe plusy

głównie za instalator środowiska oraz co nowego dodatków do paneli. Po prostu świetna sprawa, bardzo przystępny sposób na budowanie oprogramowania ze źródeł przy wykorzystaniu graficznego instalatora, dzięki temu możemy na bieżąco sprawdzać postępy instalacji. Oczywiście instalator ułatwia sprawę jeśli nie mamy uprawnień wystarczających do instalacji oprogramowania w systemie, równie dobrze możemy umieścić nowe oprogramowanie w katalogu domowym... do testów jak znalazł.

Tak więc zespół ludzi pracujących nad "Myszorem" oddał w nasze ręce kolejną wersję lekkiego, łatwego w obsłudze i funkcjonalnego środowiska graficznego. Ode mnie kolejne wielkie dzięki dla twórców XFCE. Thanks for XFCE. :)

PS. Ebuildy dla Gentoo są nadal w fazie dopieszczania i wysypują się, więc przyjdzie jeszcze troszkę poczekać.

Komentarze

  • LevelB (2007-08-10 16:52:56):

    Zrzutka na sierpień i BMPx

    Dawno nie publikowałem zrzutów ekranu, bo i w sumie pulpit w ostatnim czasie się ustabilizował. Jakoś minęły te czasy, kiedy co chwilę zmieniałem menadżera okien, bo chyba znalazłem coś co zaspokaja moje potrzeby, a i wiem mniej więcej [...]

Comments !